
Wieczór kawalerski to nie tylko ostatnia noc „wolności” — to pretekst, żeby wyrwać się z codzienności, zebrać paczkę kumpli i przeżyć coś, co będzie wspominane latami. A jeśli połączyć to z podróżą? Dostajemy gotowy przepis na epicką eskapadę!
Jeśli szukasz inspiracji na zagraniczny wieczór kawalerski, mam dla Ciebie kilka sprawdzonych (i szalonych) kierunków, które łączą dobrą zabawę, unikalny klimat i przyjazny budżet.
1. Belgrad, Serbia – Bałkańska stolica imprez
Nie bez powodu Belgrad zyskuje miano „nowej stolicy imprez Europy”. Nocne życie nad Dunajem to prawdziwy żywioł – pływające kluby na rzece (tzw. splavovi), techno do rana, tanie drinki i lokalne jedzenie, które uratuje Was o 4 nad ranem.
Pro tip: Zarezerwujcie rejs po rzece z DJ-em na pokładzie. Nie zapomnicie tego nigdy.
2. Barcelona, Hiszpania – Słońce, plaża, fiesta
Dla fanów słonecznego klimatu i miejskich przygód. Dzień spędzicie na plaży lub zwiedzając (czytaj: chillując z sangrią w ręku), a noc… no cóż, zaczyna się po północy. Kluby jak Razzmatazz czy Pacha to legendy same w sobie.
Bonus: Wynajmijcie apartament z widokiem na morze i rozpocznijcie imprezę od własnego grilla na tarasie.
3. Kraków, Polska – klasyka gatunku (dla obcokrajowców i nie tylko)
Kraków zasłużenie uchodzi za jeden z topowych kierunków na kawalerski w Europie. Tanie piwo, niezliczone puby, piękne Stare Miasto i cała masa atrakcji: gokarty, strzelnice, escape roomy. A wszystko w rozsądnej cenie.
Dla przyjezdnych: Nie zapomnijcie spróbować żubrówki i zapisać numer do najbliższego kebaba.

4. Amsterdam, Holandia – odjazdowy luz i wolność wyboru
Miasto tolerancji, swobody i… rowerów. Amsterdam oferuje wszystko — od imprez na łodziach po klimatyczne bary i niezapomniane atrakcje Red Light District. Idealny dla tych, którzy szukają balansu między imprezą a chilloutem.
Pro tip: Zróbcie sobie wieczorny rejs po kanałach z własnym zapasem piwa.
5. Budapeszt, Węgry – termalne szaleństwo i ruin bary
Budapeszt to jedno z najmodniejszych miejsc ostatnich lat. Miasto zachwyca architekturą, gorącymi źródłami i… ruin pubami – klubami urządzonymi w starych kamienicach, z surowym klimatem i alternatywną muzyką.
Must do: Impreza w termach Széchenyi. Tak, w basenie. Tak, z drinkiem w ręku.
6. Las Vegas, USA – all in, baby!
Jeśli budżet nie gra roli, a marzy Wam się wieczór kawalerski jak z filmu „Kac Vegas”, to nie trzeba tłumaczyć więcej. Kasyna, show, limuzyny, baseny, imprezy z celebrytami. Vegas nigdy nie śpi – i Wy też nie będziecie.
Uwaga: Co wydarzy się w Vegas… zostaje w Vegas. (Z wyjątkiem rachunku na karcie.)
Podsumowanie – jak wybrać?
Zanim wybierzecie kierunek, odpowiedzcie sobie na pytania:
- Czy wolicie relaks czy hardcore’ową imprezę?
- Jaki macie budżet?
- Ile macie czasu? Weekend w Berlinie to co innego niż tydzień w Miami.
- Co lubi Pan Młody? Bo to przecież jego wieczór!
Bez względu na miejsce, klucz do udanego wieczoru kawalerskiego to ekipa, dobra atmosfera i wspomnienia, które będziecie odtwarzać przy każdej wspólnej flaszce przez następne 20 lat.
